Aby odpowiedzieć na tak postawione pytanie, najpierw musimy poznać sposoby i zasady, wedle których państwo uzyskuje pieniądze od obywateli, jak je gromadzi i w jaki sposób je wydaje. Zwykło się mawiać, że w naszym życiu tylko dwie rzeczy są pewne: śmierć i podatki. Należy jednak to
powiedzenie uściślić, uszczegółowić i rozwinąć. Nie będziemy co prawda, rozmawiać o śmierci,
ale porozmawiamy o podatkach.

Generalnie, różne instytucje działające w imieniu państwa, a więc także w naszym imieniu, pobierają od nas pieniądze. Ktoś może zapytać: jak to
w naszym imieniu? To sami sobie odbieramy
pieniądze?  Paradoksalnie – tak właśnie jest. Przecież to my – obywatele, tworzymy państwo. Jesteśmy jego zbiorowym właścicielem i ponosimy za nie odpowiedzialność, a także musimy je utrzymywać, by zapewniało nam bezpieczeństwo i wiele różnych innych potrzeb. Specjaliści od prawa finansowego nazywają to potrzebami zbiorowymi, lub usługami publicznymi.

W pewnym uproszczeniu można powiedzieć, że pieniądze, którymi obracamy (mamy przecież dochody i wydatki) dzielą się na dwa rodzaje: pieniądze prywatne i pieniądze publiczne. Gdy otrzymujemy emeryturę lub gdy na konto wpływa nam pensja czy inne wynagrodzenie – to mamy pieniądze prywatne, czyli nasze dochody. Możemy je trzymać w banku jako oszczędności, albo
w domu, w przysłowiowej „skarpecie” „na czarną godzinę”. Nasze prywatne pieniądze wydajemy na zakupy, opłacamy za nie różnego rodzaju świadczenia i usługi, ale także płacimy podatki, które są gromadzone przez różne instytucje państwa i wydawane zgodnie z obowiązującymi przepisami. Tak powstaje drugi rodzaj pieniądza, czyli
pieniądze publiczne.

To, co potocznie nazywamy podatkami i odczuwamy jako przymusowe płatności na rzecz państwa – nazywamy ogólnie daninami publicznymi. Wiem, że słowo „danina” źle się kojarzy. Raczej
z poddanym niż z wolnym obywatelem, ale na słownictwo specjalistyczne nie mamy wpływu
i trzeba go używać zgodnie z jego przeznaczeniem.

Tak więc daniny publiczne dzielą się z grubsza na trzy kategorie: podatki, składki i opłaty. Czym różnią się od siebie te kategorie? Często są mylone, nader często przez polityków i dziennikarzy.

  • Podatki to dochody budżetowe przeznaczone na różne cele publiczne, wpływają do budżetu państwa – budżetu centralnego i wielu budżetów jednostek samorządu terytorialnego: gmin, powiatów i województw.
  • Składki wpływają do funduszy przeznaczonych na określone cele np. składka emerytalna tworzy Fundusz Ubezpieczeń Społecznych – zarządzany przez ZUS,
    a składka zdrowotna tworzy Narodowy Fundusz Zdrowia.
  • Opłaty wnosimy za konkretne usługi
    administracyjne, świadczone przez różnego typu instytucje publiczne np. opłata sądowa, opłata skarbowa, opłata za udzielenie pozwolenia na budowę itp. Opłaty
    w większości są dochodami budżetów

Po tych wyjaśnieniach zajmijmy się podatkami i spróbujmy prześledzić ich drogę. Najważniejszym podatkiem dla budżetu państwa jest podatek VAT. Jego nazwa to skrót od angielskiej nazwy podatku od wartości dodanej. Dlaczego ten podatek jest tak ważny? Bo jest najbardziej wydajny. Całość wpływów z podatku VAT zasila budżet państwa i stanowi największą część jego dochodów. VAT płacimy prawie codziennie, nie zawsze mając
tego świadomość, przy okazji każdego najmniejszego zakupu, wydatku na jedzenie,
leki, kosmetyki, artykuły higieniczne, że nie wspomnę o papierosach czy alkoholu. Główna stawka podatku VAT to 23% z licznymi wyjątkami od tej reguły. Pewne usługi są zwolnione całkowicie z tego podatku (np. kultura, zdrowie) inne mają stawkę 0% (księgowi doskonale rozumieją, czym różni się zwolnienie z podatku VAT od stawki 0%). Jest wiele stawek VAT niższych od 23% (to stawka maksymalna) w zależności od kategorii
produktu czy usługi np. żywność, artykuły dziecięce, wynajem mieszkania są obłożone znacznie niższą, kilkuprocentową stawką.

Przepisy dotyczące podatku VAT, należącego do kategorii podatków pośrednich, są bardzo obszerne i skomplikowane, co tworzy liczne zachęty do nadużyć, a nawet oszustw. Każdy kij ma więc dwa końce. Z jednej strony VAT to wydajne źródło dochodów budżetu
państwa, a z drugiej strony pole do popisu dla oszustów podatkowych.

Kolejne dwa ważne podatki to PIT i CIT. Nazwy tych podatków to także skróty od ich angielskiego nazewnictwa. PIT to podatek od dochodów indywidualnych, a więc płaci ten podatek każda osoba uzyskująca jakikolwiek dochód. CIT to podatek, który płacą firmy (także firmy jednoosobowe). Podatki dochodowe to kategoria podatków bezpośrednich, czyli najbardziej bolesnych, bo uświadomionych przez podatnika. Podatki te są dość
wydajne i wpływają do wszystkich budżetów
w częściach określonych przez ustawy.

To ile właściwie mamy tych budżetów?
Policzcie sami. Budżet państwa jest jeden. Budżetów wojewódzkich jest szesnaście. Do tego trzeba dodać budżety powiatów (ponad 300) i gmin (ok. 2,5 tys.). I dopiero teraz
widać bogactwo i biedę. Bogate miasta mają dobre drogi i sprawną komunikację miejską (Warszawa – najbogatsza gmina w Polsce, Kraków, Poznań, Gdańsk). Biedne gminy
mają dziury w jezdni, kiepską komunikację
i ciągły brak mieszkań komunalnych dla
rodzin o niskich dochodach. Niestety, do tej drugiej kategorii należy nasze miasto – Łódź.